<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Za wola czy bezmylno?</title_article>
<authors>
<author>J. Dawidowicz</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>01</month>
<day>12</day>
<date>1950-01-12</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
W spisie rzeczy zaginionych  soiki z konfiturami (w liczbie 80), garnki z marmolad, butle sokw owocowych i 5 litrw soku cytrynowego(!),  Kaczor wymieni nawet wiec gromniczn, "zapominajc", e j poyczy ssiadce. Prokurator Balczeniuk, zreszt czonek partii, wykaza wielk naiwno i nie spostrzeg, e sprawa ma charakter wybitnie klasowy, a poza tym jest bezczelnym, i to grubymi nimi szytym, kamstwem, i sporzdzi akt oskarenia, przyjmujc "na wiar", e Kaczor faktycznie zostawi wszystkie te rzeczy i e Jojnowicz mu je zabra.
Jeszcze wikszy bd popeni Sd Okrgowy na rozprawie w dniu 14. X. 1949 r. Protok ogldzin sporzdzony przez M. O. stwierdzi, i wiele z wymienionych rzeczy znajduje si na miejscu. Ob. Jojnowicz zezna: "zaleao mi tylko na gazie, dlatego otworzyem piwnic. Rzeczy tam pozostawionych nie ruszyem. Wgiel jest. Ziemniaki s. Jakie garnki s rwnie, ale ile ich jest, nie wiem, bo tego nie kontrolowaem. Stoi duy garnek przykryty elatyn, par butli pomidorw rwnie jest..." Adwokat wyranie wskaza, e oskarenie o przywaszczenie sobie soikw i wiecy gromnicznej, to "tylko jeden ze rodkw presji, ktr usiowano wywrze na oskaronym, by zmusi go do opuszczenia mieszkania". Oskaryciel publiczny prok. Kasperski, nie popar oskarenia. Mimo to sdzia Sdu Okrgowego, ob. Sikora, uzna Jerzego Jojnowicza winnym na mocy art. 262 KK i skaza go na kar 10 miesicy wiezienia oraz zwrot kosztw postpowania sdowego.
W obszernym (moe nawet zbyt obszernym) uzasadnieniu wyroku, wytyka robotnikowi "nie spisanie inwentarza znalezionych tam (tj. w piwnicy) przedmiotw i ruchomoci".
Wbrew poczuciu sprawiedliwoci
Ob. Jojnowicz opowiada mi o wyroku z wielkim rozgoryczeniem i oburzeniem.
]]>
</text>

